Miłość nie musi być idealna. Wystarczy, że jest prawdziwa.
* * *
Hermiona szła szybko i niepewnie ciemnym korytarzem, zastanawiając się co ją spotka w pokoju wspólnym prefektów. Była już w połowie korytarza, kiedy nagle ktoś ją złapał z ramię i zakrył buzię. Starała się krzyczeć, ale na próżno. Próbowała się wyrwać z uścisku osoby, ale to tylko sprawiało, że była ściskana jeszcze bardziej. Była okropnie przerażona. Gdy ten ktoś wepchną ją do pustej klasy, wreszcie mogła złapać oddech. Spojrzała na twarz ''porywacza'' i duży wyraz zdziwienia i znienawidzenia pojawił się na delikatnej, pokrytej skromnym makijażem twarzy Hermiony. Tym kimś okazał się nie kto inny jak Malfoy. Dziewczyna natychmiast posłała mu mordercze spojrzenie, ale on widocznie się tym nie przejął. Uśmiechną się tylko w arystokratyczny sposób i powiedział:
-Widzę, że dostałaś liścik i mnie posłuchałaś. Tylko, że... -i urwał bo zobaczył, że Hermiona ze złością, a raczej z bezgraniczną wściekłością się w niego wpatróje. Jednak dokończył:
-Tylko, że nie po to cię wzywałem żebyś odebrała swój stanik. Nie oddam ci go. -powiedział i zaśmiał się.
-Oddasz mi!- krzyknęła Hermiona i dokończyła: A poza tym, jeśli nie wzywałeś mnie w tej sprawie, to o co chodzi? -powiedziała i zwęrzyła czujnie oczy.
-Posłuchaj.. jest już późno więc nie będę ci teraz tego tłumaczył. Poza tym jeśli chodzi o twoją bieliznę nie oddam ci jej. Nawet mi się podoba i wiesz co? Pomyślałem, że będzie pewną formą szantażu. -odpowiedział jej i uśmiechną się ironicznie z widocznym blaskiem w oku. W starej klasie było jasno dzięki światle, które wydobywało się z różdżki blondyna. Popatrzyli chwilę po sobie, Hermiona uniosła lekko brwi i kpiąco powiedziała:
-Och.. niby jaką formą szantażu? Zamierzasz mnie do czegoś zmusić, a jak tego nie zrobię pokażesz całej szkole mój stanik? Na nic lepszego cię nie stać Malfoy? - chciała, żeby to zdanie zabrzmiało tak jakby ją to w ogóle nie obchodziło, ale w głębi duszy miała pewne obawy.
-Granger, dlaczego od razu posądzasz mnie o takie rzeczy? Jak już mówiłem, nie będę teraz ci tego tłumaczył. I tak już dużo ci powiedziałem. No, ale przejdźmy do tego po co chciałem się dzisiaj z tobą spotkać. Otóż to. Snape powiedział mi, że w tym roku mamy wspólnie patrolować na 7 piętrze i mam ci to pilnie przekazać. A i pewnie się dziwisz dlaczego zrobiłem takie wejście... no to ci powiem, że po prostu chciałem cię przestraszyć.. wiem, że się boisz ciemności. -odrzekł i znowu się zaśmiał. Hermiona już zauważyła, że Draco był troszkę pijany dlatego nie chciała wchodzić w próżne dyskusje z blondynem tylko szybko wyjaśnić sprawę patrolu.
-Mówił ci dlaczego mamy akurat w takim składzie patrolować?
-Nie, ale powiedział, że nie ma odwrotu, bo wszyscy są już do siebie przydzieleni.
-Kiedy zaczynamy? -zapytała Hermiona i spojrzała na niego z zapytaniem.
-Od jutra. O 21:30 mamy być już na piętrze. -odrzekł spokojnie na jej pytanie. Podczas gdy Hermiona skręciła lekko głowę, by zastanowić się nad tym co powiedział mógł podziwiać jej kształty, które widocznie się ''wyostrzyły'' przez wakacje. Jej długie zgrabne nogi były idealne co do figury. Piersi zaokrągliły się i przez to miała też ładny dekold. Kiedy wreszcie się odwróciła przodem do niego, blondyn szybko popatrzył w inną stronę.
-Dobrze. Jutro pierwszy dyżur więc się nie spóznij. -oznajmiła mu i czekała na jego reakcję. Malfoy bardzo dobrze wiedział, że nie chodziło jej wcale o to czy się spózni czy nie, ale o to, że bała się ciemności i każdy szmer sprawiał, że miała ciarki na ciele.
-Spokojnie nie spóznie się... Ale ty też się nie wciągnij w jakąś książkę, bo przegapisz cały dyżur. Takie szlamy jak ty często zapominają gdzie w mają być w danym czasie. -powiedział i twarz mu się wykrzywiła w malfoyowskim stylu. Hermiona nie miała siły tego komentować. Chciała już wrócić do swojego dormitorium i mieć gdzieś tego arystokratę.
-Więc do jutra. -zakończyła krótko rozmowę i wyszła z pustej klasy, a niedługo po niej wyszedł też Draco.
* * *
Hermiona wstała troszkę wcześniej niż zwykle, mając nadzieję, że może jeszcze przed śniadaniem zaglądnie na chwilkę do biblioteki. Wyszła właśnie z łazienki. Była już umyta, uczesana i pomalowana. Otworzyła szafę i ubrała czarne legginsy, koszulkę w czarne kropki, czarne baleriny, które kupiła sobie na wakacjach podczas pobytu we Włoszech, czarny komin i bransoletki, które dostała na urodziny od Luny,
następnie wzięła swoją szatę i torbę z książkami, po czym wyszła z dormitorium. Na korytarzu spotkała Nevilla, oraz dwie krukonki, zdawające się rozmawiać o wczorajszej imprezie, która się odbyła wczoraj w pokoju wspólnym Ravenclawu. Jedną z nich była Cho Chang, która pomachała jej raznie ręką. Hermiona była już przed drzwiami do biblioteki, kiedy usłyszała jak ktoś ją woła. Odwróciła się i zobaczyła Lunę, która całowała właśnie w policzek Nevilla.
-Hej Mionka! -przywitała ją wesoło krukonka, a potem do niej podbiegła.
-Cześć Luna! Jak tam po wczorajszej imprezie? -spytała z uśmiechem Hermiona.
-A no dobrze.. Ja siedziałam z dziewczynami tylko pół godziny bo potem poszłam do Nevilla.
-Ahaaa. To dobrze. Jak się Wam układa? -spytała brązowooka i otworzyła drzwi do biblioteki. Luna weszła razem z nią.
-W porządku. Jutro idziemy razem na obiad do Hogsmeade. Nevill mnie zaprosił! -oświadczyła Luna i lekko się zarumieniła.
-Gratuluję! Widzę, że wszystko w porządku. To dobrze. Przepraszam cię Luna, ale muszę oddać dzisiaj wypracowanie profesor McGonagall, a jeszcze muszę coś sprawdzić. Do zobaczenia na śniadaniu! -powiedziała i uśmiechnęła się do krukonki, która odwznajemniła uśmiech.

No fajnie, fajnie. Draco to świnia, ale to dobrze. Malfoy musi być Malfoyem. I cieszę się, że wzięłaś pod uwagę mój komentarz, dużo lepiej się czyta :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :>
Ciekawie się rozwija.... Tez uważam, że fajnie, że Draco jest jak Draco bo inaczej byłoby mniej ciekawie:) Ach te wspólne patrole... zbliżają ludzi... :) No nie mogę się doczekać nn!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie:
http://luna-neville-przyjazn-czy-kochanie.blogspot.com/
Och.. dzięki, to naprawdę bardzo motywuje do dalszej pracy. Będę wpadało do Was kiedy tylko będę mogła :)
OdpowiedzUsuńDziękuje ;**